Stroje regionalne i ludowe, suknie Ĺlubne, materiaĹ na firany
Chico urodził się 24.04.12. U nas jest od 11.07. Jest mega szalony Chicowy blog- www.chico-and-me.blogspot.com
Zdjęcia autorstwa Natalii Śliwińskiej.
dnia Pią 18:15, 27 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Witajcie na forum morelka fajna, niech się zdrowo chowa
A jakie zdjęcia ....rewelacja a morelki uwielbiam
I charakterek zadziorny piękne, prosimy o więcej
Fajny szczęśliwy urwis. Pewnie się go nie mogłaś doczekać, bo tak szybko od mamy wzięty
szybko? Miał 2,5 miesiąca muszę Wam powiedzieć, że maluch jest meega pojętny umie już siad, leżeć, daj łapę, miejsce i ćwiczymy kontakt wzrokowy
fajny maluszek,przypomina mi mojego sredniego czarnego pudelszona:) jesli chodzi o jego wiek to z pewnoscia niechcacy zamiast kwietnia podalas maj jako jego date urodzin,w innym przypadku bylby nieco za mlody na adopcje. niech rosnie zdrowo! prosimy o regularne newsy o nowym czlonku duuuzej pudlowej rodziny:)
Ale super! Kolejny agilitowy pudelek <3 Fajny ma ten szelmowski wzrok
Ojej, fakt źle wpisałam datę
Dziękujemy za odwiedziny
strasznie fajny )) taki radosny i chętny do pracy:)
Czy smaczki -to jego posiłek, czy taki mały łakomczuszek z niego?
Smaczki dostaje dodatkowo ale nie dużo, robimy max.2 sesje po 5 min dziennie uczę też małego żeby właśnie bez smaczków robił i w miarę nam to wychodzi a tak to dostaje 4 posiłki dziennie, zaczynamy schodzić teraz do 3
dziękujemy i zapraszamy częściej postaram się na bieżąco wrzucać jakieś zdjęcia i informacje o maluchu
witamy na forum
Miałam szczęście poznać Chico "na żywo", jest genialny!
My też Was serdecznie witamy na Forum
Miałam szczęście poznać Chico "na żywo", jest genialny! Ginna też jest cudowna
Czemu nie da się wkleić ich jako normalnych zdjęć?
dnia Sob 20:50, 28 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Da się otworzyć oto one
Dziękujemy Ponieważ pogoda nie zachęca do robienia czegokolwiek... Mam kilka zdjęć
dnia Pon 16:15, 30 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
witam nowego psiaka! życzę aby chował się bez problemów...
Nie wytrzymam, jak nie spytam- czy można poprosić o sesję zdjęciową, bo inaczej mogę pęknąć z zachwytu i zazdrości. Te minki są powalające. Cudeńka robicie Dziewczyny !!!!
Maluch jest uroczy!
Dziękujemy bardzo za odwiedziny Co do zdjęć- fotografuje amatorsko, ostatnio trochę bawię się manualnym obiektywem, Heliosem i go ubóstwiam chociaż często mam problem z ustawieniem ostrości, szczególnie przy młodym bo się okrutnie kręci
Przedstawię resztę stadka: Cezar
Dora
Princesska
Moja koleżanka ma kotkę o tym samym imieniu i jest nawet podobna do Twojej (też szylkret) .
Młody rośnie nam jak na drożdżach
Może wyrośnie na średniaka tak jak mój Sami go będziecie strzyc czy fryzjer? W przypadku pudla fryzjer to podstawa
Na początku fryzjer, później może sama coś popróbuje Mieliśmy iść w piątek do fryzjera ale są małe komplikacje i pewnie się wstrzymamy jeszcze jakieś 2 tyg
Może wyrośnie na średniaka tak jak mój Sami go będziecie strzyc czy fryzjer? W przypadku pudla fryzjer to podstawa
rodziców ma chyba takich samych, to pewnie bedzie sredniak...
eee tam podstawa;) niektorzy daja rade sami;)
chciałam powiedzieć, że strzyżenie u pudla to podstawa. A sami też możemy być fryzjerem dla swojego psa. Nie widzę sprzeczności
Cześć Malutki! Ciocia nie wie kiedy do Ciebie przyjedzie
Nieładnie ciociu, nieładnie w końcu musi się udać :p Shaggiego pamiętam jako takiego szczyla a teraz co, duży chłop
Takie tam 15miesięcy ^^' Wrr, no TRZEBA się jakoś spotkać, ale terminy i plany gonią -.-
ej, no właśnie, równo rok temu to my w Rynie siedziałyśmy
a do Wawy w tym roku się już nie wybierasz ?
Chyba nie
Buu... Gdyby młody był wystawowy to by łatwiej było
No właśnie! A czego nie jest *przypomnij, bo mówiłaś xd*
względy finansowe
OLA! Jest szansa, że bd w Wawie ^^'
dnia Czw 20:15, 02 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
OLA! Jest szansa, że bd w Wawie ^^' Gadaj gdzie i kiedy
Poszło ^^' oprócz tego, że 15sty to święto, ale mam nadzieję że damy radę
Nasze mizerne próby ustawiania młodego. Wyszło tragicznie, wiem ale nie mam pojęcia o ustawianiu pudli a młody nie ustoi spokojnie W dodatku Chico nieuczesany, trochę mokry (trza jakoś psa chłodzić ). Nie patrzeć na tło- pokój młodszej siostry
dnia Pią 13:00, 03 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Chicuś :loveu:
Sztuczkowy filmik http://www.youtube.com/watch?v=akV6xnr8zpE&feature=youtu.be
Super z nim pracujesz Widać, że i on to lubi.
Kilka sztuczek z dzisiaj wykonywanych w centrum miasta Zostań uczyliśmy się dzisiaj rano Filmik nagrywany o 19 xd http://www.youtube.com/watch?v=JxC5rPIHR28&feature=youtu.be
zdolne z Was Bestyjki
Moje malutkie <3
Jutro idziemy z młodym do fryzjera
Ciekawe do kogo ??? Zobaczymy jutro przystojniaka ?
Mała zmiana
Ojej , bardzo duża zmiana. Osobiście wole psy z dłuzszym włosem ale z dupkami w kule
Oj - zmień fryzjera na pudlarza, ktoś zjechał ci psa jak amator wygalając za wysoko co nie trzeba a zostawiając to co nie trzeba. Jakbyś to Ty obcięła to bym pochwaliła i napisała co poprawić , ale skoro to było płatne strzyżenie to z daleka.
dnia Śro 12:30, 22 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/430178_458227897533304_1269292421_n.jpg
Oj matko jaki oszpecony
jak zostawiasz uszy to powinien zostać i kask, jak tniesz ogon to po całości a nie taka przycinka, bo psisko wygląda jakby włosy mu płatami same z ogona wyleciały. Łapki tnij zawsze krócej (pooglądaj foty, same stópki! nie za wysoko bo wygląda to komicznie..) niż resztę psa - wygląda to zdecydowanie lepiej niż po całości na tą samą długość. aaa i kup maszynkę i tnij sama - za ścinanie na zero nie powinno się płacić zwłaszcza za takie... Maszynka to wydatek 100-150zł - nie potrzebujesz lepszej jeśli nie chcesz się bawić w wystawy czy cięcie bardziej profesjonalne - ja nadal mam maszynkę za 120zł XD i jakoś daję radę
Aleksandrossa,zdradż autora tej "sztuki groomerskiej" - ku przestrodze No chyba(i tu sie nie obraż,jeśli nie)może toTy obcinalaś,a wtedy nikt by nie krytykowal,a wręcz przeciwnie,moglabyś liczyć na mnostwo konstruktywnych rad Mamy na forum parę znanych i uznanych groomerow,a i osoby ktore niedawno zaczynaly ciąć swoje pudle i juz moga sie pochwalić znakomitymi rezultatami. Filmiki widzialam....
Ja bym tego nawet nie nazwała nawet ścięciem , jeżeli to robił fryzjer to wyrypał na odczep jakby miał mało czasu , ciął pierwszy raz oraz miał tępe nożyczki . Dlatego jakby to cięła właścicielka to wiadomo, pierwsze koty za płoty, dziewczyna się uczy , i jak na pierwszy raz jak najbardziej może być ,szczególnie że nie ma doświadczenia i wiedzy. Moje pierwsze całościowe podstrzyżyny też nie były za ciekawe bo za bardzo podstrzygłąm kask (ale to było po sezonie wystawowym i miałam ponad pół roku na ewentualne odrosty) Pies nawet po cięciu na krótko ma mieć wrażenie puchu a tu jest wrażenie gór i dolin. Całkiem normalne jest po kilku dniach coś gdzieś potrafi wyjść, szczególnie jak pies nie jest idealnie przygotowany (jest nie do końca rozczesany, ma kołtuny, oj zdarzaja się i totalne filce, no i nie był wysuszony równocześnie z szczotkowaniem co jest prawie niemożliwe jak pies jest skołtuniony ponad normę).
Ogon nie jest zdegażowany, ma się przez to wrażenie łysego ogona, stopy wyrypane za wysoko - wycina się tylko samą stopę bez nadgarstka, nadgarstek się degażuje na równo z resztą nogi, niedopuszczalny jest cięcie w trapez leżący na węższej podstawie, nawet przy cięciu na króciutko należy zachować pewne proporcje a nie oszpecać.
Jak masz płacić za coś takiego to kup sobie maszynkę i nożyczki, podejrzewam że ostrzyżesz to za 3-4 razem lepiej a koszty wyrównasz przy 5-8 strzyżeniu
Ale jakbyś pomyślała, żeby iść na wystawy to musi być fryzjer-pudlarz, a to rzadko oznacza salon fryzjerski.
dnia Czw 9:26, 23 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Nie śmiem krytykować, bo sama się uczę. Z żadnej wystawy póki co nie wyleciałyśmy więc tragedii widocznie nie ma ( ale wszystko być może przed nami), doskonale jednak wiem, jaki kłopot sprawia szczenięcy włos. Jakbyś Olu chciała, to ja mam wszystkie potrzebne sprzęty i możesz sobie u mnie malucha na całkiem krótko zrobić. Ja ile będę w stanie to pomogę, a Ty zobaczysz czy czujesz przy tym frajdę. Sama uwielbiam robić wszystko przy Edce, adrenalinka znieczula mnie wtedy skutecznie. A efekty...no cóż, za każdym razem wydaje mi się, że wiem mniej, że robię gorzej. Ale staram się zawsze pamiętać o błędach i korygować je w miarę możliwości. Więc jakbyś chciała, to zapraszam, będziesz chociaż mogła się przekonać, czy warto zainwestować w maszynkę i nożyczki, czy też musisz szukać pudlowego groomera. Zresztą mamy dobrego "Warszawskiego"na forum, więc daleko szukać nie trzeba
Szczenięcy włos jest tragedią wiec tymbardziej się psa nie wygala, jeszcze teraz na upały gdy włos ma chronić skórę żeby nie doszło do przegrzania. Groomer który strzyże zawodowo powinien o tym wiedzieć, że długość włosa też uzależniamy od jego struktury a nie golimy wszystkiego co się rusza na równo -( A włos szczenięcy najlepiej zostawiać w formie pół długawej bo tylko wtedy chroni, chyba że mamy do czynienia z b.mocno obrośniętym futrzakiem to można sobie pozwolić krócej. Skóra nie ma prawa prześwitywać bo to jest niezdrowe dla psa -( Kask też chroni o czym zdają się zapominać groomerzy widząc tylko kasę przed oczami. Właściciel może nie wiedzieć prosząc o coś, ale groomer jest od tego , żeby nie zrobić psu szkody mimo próśb nieuświadomionego właściciela . Jak pies ma gęstą doroslą strukturalnie szatę to ten włos inaczej filtruje chociażby promienie UV niż szczenięcy puch.
Na szczęście upałów już chyba koniec i miejmy nadzieję, że małemu fryzjer nie zaszkodzi bardziej, a włos szybko odrośnie. Ale wszystkie uwagi Twoje Pianistko cenne, chyba przydałoby się w widocznym miejscu 10 przykazań dla nowych właścicieli pudli.
Psa strzygł fryzjer. Owszem, teraz widzę niedociągnięcia i na pewno więcej tam nie pójdziemy. W przyszłości będę młodego strzygła sama, pewnie będzie prawie wszędzie na ,,łyso" tzn.podobnie jak teraz ale bez uszu i ogonka. Tak mi się zdecydowanie bardziej podoba. Kilka zdjęć po, robione tydzień temu.
dnia Pon 23:49, 27 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
To bym żądała koniecznie od tego FRYZJERA odszkodowania za tak nie udane strzyżenie
i bym go zastrzeliła
dnia Wto 6:51, 28 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Iwonka,nie przesadzaj,wystarczy,ze Aleksandrossa zdradzi co to za "mistrz nozyczek",ot tak dla przykladu,coby sie inni bali
Rzadko,ktory groomer potrafi obciąc przyzwoicie pudla. Przypominam sobie pierwsze wystawy z Efikiem,ktory na samym początku strzyżony byl przez znanego groomera. Zapytano mnie na wystawie,czy ja sama obcielam mojego pudla,co mnie mile polechtalo,ponieważ bylam przekonana,ze jest zrobiony super A dopiero jak trafiliśmy w ręce groomera ,ktory zna wszystkie tajniki pudlowej sztuki groomerskiej,zaczęlam zauważac roznice(kolosalne). Zazwyczaj salony oglaszją sie,że strzygą wszystkie rasy wg.wzora FCi. Ale wystarczy zadzwonic i okazuje sie,ze wszystkie,prócz pudli
Aleksandrossa,masz jakiś nowy sztuczkowy filmik? Chętnie zobaczę
Fajne zdjęcia, pysio jak zwykle skupiony, kombinuje "co tez moja mamusia zaraz wymyśli". Masz Olu uroczego pudliszonka
Aleksandrossa mieszkamy niedaleko więc wiem jakich "psich fryzjerów" mamy w naszej okolicy. Ja do pierwszego strzyżenia Kwazara przygotowałam się. Teorię znałam, dlatego za pierwszym razem zabralam go od "groomera" w połowie strzyżenia. Od tej pory jeździlismy tylko do pudlarza-hodowcy. Ola poczytaj o pielęgancji pudla, sama ostrzyżesz go napewno lepiej. O gustach się podobno nie dyskutuje . Dla mnie pudel to charakter i typowy dla rasy wygląd, w tym włosy. Jesli lubisz "łyse" pudle to nawet do strzyżenia na "lyso" trzeba przygotowac włos (kąpiel, dokładne rozczesanie-suszenie). Ważne żeby zachowac proporcje a fryzura dopasaowana była do sylwetki psa.
dnia Wto 9:45, 28 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz http://www.kudlateszczescie.pl/ Tu obcinaliśmy psa...
Dziś pokombinowałam ciut z uszami, chyba trochę lepiej jest...
Filmików nowych póki co nie mamy, mamy zastój w sztuczkowaniu, póki co uczymy się slalomu i trochę nam zajmuje nauka tego Ale już jest w miarę dobrze
Niestety narobiło się teraz groomerów dyplomowanych .... ale czego się spodziewać na takich zajęciach skoro nawet instruktorzy warsztatów zakończonych dyplomem swoje osobiste psy robią prywatnie u hodowców rasy .....
dnia Wto 20:38, 28 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Kilka gniotków
Ale z niego strojniś,co zdjecie ,to nowa obrożka
Pudelek zrobiony na spaniela,hihi, ale ładnemu we wszystkim ładnie, tylko malutki na innych zdjęciach jakby troszkę posmutniał...
Ale z niego strojniś,co zdjecie ,to nowa obrożka Pudelek zrobiony na spaniela,hihi, ale ładnemu we wszystkim ładnie, tylko malutki na innych zdjęciach jakby troszkę posmutniał... Bo mu wredna siedzieć kazałam No uszka trochę spanielowe bo strzygłam je tak jak dla spanielka. Ale chyba lepiej wyglądają niż wcześniej
Odrośnie mu grzywka i znowu będzie wyglądał jak pudelek. A jak zarośnie to przyjedziesz do mnie i pokażę Ci jak się strzyże pudla. Masz tak blisko.
Właśnie o to chodzi że ja nie chce żeby wyglądał jak pudel nie podobają mi się wszelakie pudlowe fryzury a teraz wg.mnie jest dobrze następnym razem jednak łapki zostawimy ciut dłuższe i będzie dobrze :p i sama go obetne
Ola Chico przestał łzawić czy umyłas mu pod oczami?
Właśnie o to chodzi że ja nie chce żeby wyglądał jak pudel nie podobają mi się wszelakie pudlowe fryzury a teraz wg.mnie jest dobrze następnym razem jednak łapki zostawimy ciut dłuższe i będzie dobrze :p i sama go obetne
Olu i o to chodzi, Tobie ma się podobać Twój psiak. Jeśli pudel ma nie być z wyglądu pudlem, to nie ma sprawy- efekt osiągnęłaś. A krótka fryzura sprawi, że więcej czasu będziesz miała na sztuczki, bo mniej poświęcisz na pielęgnację. A jak Ci się znudzi na krótko, to zawsze masz inny wybór. Mnie się ten spanielowaty pysio podoba. Czekam na nowe sztuczki !!!
http://www.youtube.com/watch?v=xsktfmRiJK4&list=UUpGE7ezOE2Ap-I0Kfu8_PVg&index=1&feature=plcp Ja Zobaczylam,tylko dwa,jak mi czas pozwoli pooglądam wszystkie. Brawo Aleksandrossa,dobra robota Taki młodziutki,a już tyle sie naumiał,ale co sie dziwić,przecież,to pudel
Zdolna psinka Ciekawe co będzie jak Pańcia pójdzie do szkoły. A jak się układają jego relacje z owczarkami?
Pudel, pudel....nie tylko to ważne, po prostu pracowite Dzieciaki są, a jak wiadomo: każda praca się opłaca
Ślicznie, ale głupawka najfajniejsza
dnia Sob 21:37, 01 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Takie glupawki Manius miewa do dziś,pomimo,że już prawie 5-latek na karku. Szczegolnie po kapieli,tzw naturalne podsuszenie
Właśnie o to chodzi że ja nie chce żeby wyglądał jak pudel nie podobają mi się wszelakie pudlowe fryzury a teraz wg.mnie jest dobrze następnym razem jednak łapki zostawimy ciut dłuższe i będzie dobrze :p i sama go obetne
Jeśli tak to ok. Myślałam, że teraz będziesz chciała mieć równo ostrzyzonego psa. Ale każdy kiedyś musi zacząć sam strzyc. Prawda Efmanko
Właśnie o to chodzi że ja nie chce żeby wyglądał jak pudel nie podobają mi się wszelakie pudlowe fryzury a teraz wg.mnie jest dobrze następnym razem jednak łapki zostawimy ciut dłuższe i będzie dobrze :p i sama go obetne
To po co brałaś PUDLA jeżeli nie chcesz żeby wyglądał jak PUDEL . To trzeba było wsiąść porostu KUNDLA
"Właśnie o to chodzi że ja nie chce żeby wyglądał jak pudel " No chyba nie chodzi Ci o to żeby wyglądał jak te psiaki co ich właściciele udają że są pudlami szpecąc i wypaczając cały wdzięk tej rasy ? Długie cósie na krótkich wygolonych i krzywych łapkach z wrażeniem wielkich oczu szczególnie po wypitoleniu grzywy -( Takich "pundli" oglądam na około multum, i przez takie karykatury pudli ludzie nie wiedzą jak wygląda naprawdę pudel - bo widząc takie cóś i moje są w szoku że to moje są pudlami bo są właśnie takie "inne".
Pudla obecnie oczywiście można ciąć nawet dość krótko, ważne żeby podkreślić to co ma z natury a nie szpecić i zachować to co ważne dla zdrowia psa.
Czupryna od wieków chroni i przed udarem i przed zimnem, tak samo szata na klatce piersiowej, wiec nie można przekroczyć granicy gdzie nam jest wygodnie a gdzie szata chroni psa (długość zależy do rodzaju szaty i anatomii), do tego włos na nogach ma być dostosowany do całości. Włos na stawach zostawiano zawsze bo miał za zadanie chronić je przed pogodą i chorobami stawów. Pompon na ogonie też był użytkowy o czym mało kto wie. Wygalanie na krótko jak leci ludzie wymyślili dopiero w XX wieku, całe wieki aż od średniowiecza polowano z pudlami strzyżonymi "na lwa" .
"oszpecony" pudel (i nie tylko pudel tylko kazdy inny pies) to taki ktoremu czlowiek uczynil fizyczna czy psychiczna krzywde.szczesliwymi sa takie ktorych wlasciciele polemizuja na temat zle lub dobrze obcietego wlosa. oczywiscie ze niektorym pasuja takie a innym inne fryzury i dobrze ze mamy prawo i wolna wole posiadac poglady odmienne od sasiedzkich. aleksandrossa,powodzenia w dalszym wspolnym sie docieraniu z Twoim psem,a jak on wyglada i czy sie podoba jest tylko Twoja prywatna sprawa. psy kocha sie takimi jakie sa lub nie kocha sie ich wcale,nieprawdaz?
Ale każdy kiedyś musi zacząć sam strzyc. Prawda Efmanko PRAWDA Kazdy młody,witalny,energiczny i zdrowy Ja juz niestety,do nich sie nie zaliczam, droga Cheritko. A,że moje poczucie estetyki jest dość duże,trudno byloby mi oglądać przez okrągly rok moje, wlasnoręcznie obciete pudle
Właśnie o to chodzi że ja nie chce żeby wyglądał jak pudel nie podobają mi się wszelakie pudlowe fryzury a teraz wg.mnie jest dobrze następnym razem jednak łapki zostawimy ciut dłuższe i będzie dobrze :p i sama go obetne
To po co brałaś PUDLA jeżeli nie chcesz żeby wyglądał jak PUDEL . To trzeba było wsiąść porostu KUNDLA
A dla charakteru pewnie Iwonko!!!! Pudel to nie tylko wygląd, to przede wszystkim charakter i nie sądzę, żeby krótki włos mógł domowemu pudelkowi nie wyjść na zdrowie. Nie przesadzajmy z tymi fryzurami, bo efekt według moich obserwacji jest taki, że na wystawie ocenia się w przeważającej mierze sprawność ręki i oka fryzjera, groomera itd. Anatomia nie jest , jak się często okazuje, najważniejsza skoro bywa, że ocenia się psa nie dotykając go wcale.
Przegięcie w żadną stronę nie jest dobre. Z ciekawością będę śledziła Aleksadrossa "Twoją przygodę z Pudlem", który wygląda na szczęśliwego psiaka, a to jest najważniejsze.
Czupryna od wieków chroni i przed udarem i przed zimnem, tak samo szata na klatce piersiowej, wiec nie można przekroczyć granicy gdzie nam jest wygodnie a gdzie szata chroni psa (długość zależy do rodzaju szaty i anatomii), do tego włos na nogach ma być dostosowany do całości. Włos na stawach zostawiano zawsze bo miał za zadanie chronić je przed pogodą i chorobami stawów. Pompon na ogonie też był użytkowy o czym mało kto wie. Wygalanie na krótko jak leci ludzie wymyślili dopiero w XX wieku, całe wieki aż od średniowiecza polowano z pudlami strzyżonymi "na lwa" .
Tylko, że wtedy był to pies dowodny i takie strzyżenie miało uzasadnienie. Tak samo jak francuska nazwa rasy. Obecnie kanapowcom takie zabiegi nie są potrzebne... Nie wiem, może są jakieś psy, które faktycznie ucierpiały na obcięciu na krótko? Ja znam kilka, które dają sobie świetnie radę od wielu lat i nic nigdy im się nie stało, i także mam zamiar iść tą drogą
dnia Pon 12:03, 03 Wrz 2012, w całości zmieniany 2 razy
Aleksandrossa, nie zwracaj uwagi na uwagi typu "po co brałaś pudla, jeśli nie chcesz, żeby wyglądał jak pudel". Pudle są cudownymi psami. Jedną z ich wspaniałych cech jest też to, że na różne sposoby można eksperymentować z fryzurami. Ta ostatnia fryzurka była troszkę nieproporcjonalna, ale tylko ten się nie myli, kto nic nie robi. Nie poddawaj się więc i szukaj takiej fryzurki, któa będzie tobie się podobała! Mnie się niektóre wystawowe i pseudowystawowe fryzury nie podobają, ale szanuję gust właścicieli, rozumiem, że w ich oczach są piękne.
Mam pudle nie od wczoraj i obserwuję ich zachowanie, ich stan w różnych fryzurach, też kiedyś wolałam "króciutko" i okazało się że owszem mi jest duuużo wygodniej ale psu niekoniecznie. Krótki federał dyszał w kącie za tapczanem a wyczesane puppy clipy leżały na balkonie w słońcu .... Krótki federał się trząsł podczas gdy puppy clipy dokazywały w śniegu.
dnia Pon 20:20, 03 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
przy doborze fryzury dla swojego psa nie mozna kierowac sie wylacznie wzorcami. w moim klimacie (alpy prowansji) nie do pomyslenia jest zostawic lole latem w szacie zimowej. kto tu byl,zrozumie. z drugiej strony nie obcinam jej od wrzesnia by sie "ofutrzyla" na zime. kazdy pies,jak kazdy czlowiek,ma odmienna tolerancje na chlod i cieplo. wystarczy nieco znac swojego psa. wierze,ze Pianistka zna "wyczesane puppy clip lezace na balkonie w sloncu",gdyz kazdy z nas zna egzystencje cieplolubnych i zimnolubnych psiakow,nic odkrywczego. nie kazdy pies jest kopia swojej matki:)
z kolei Iwonka zdaje sie nie lubic kundelkow,stawiajac je w nizszej pozycji niz pudle. sprawa mocno dyskusyjna. posiadanie Audi RS5 nie znaczy ze bezpiecznie dojedziemy do domu,totez wydaje mi sie ze nieco pokory uczyni cuda w naszych krotkich zywotach.
Jak zwykle we wszystkim należałoby zachować zdrowy rozsądek i długość włosa pudla uwarunkować również jego przeznaczeniem, zwracając oczywiście uwagę na zachowanie ( czytaj: preferencje ) psa, jeśli uda się je zauważyć. Ja mogę powiedzieć jedno, czesanie długiego włosa z pewnością nie jest ulubioną formą spędzania czasu przez pudla, umówmy się, to katorga, której mądre psisko poddaje się, bo wie, że i tak nie ma innego wyjścia, a z czasem po prostu do tego się przyzwyczaja, bo nie wie, że można inaczej. Dlatego jeśli można pogodzić krótszy włos z tym, co chcemy z pudlem robić, to idealne. Nasze gusta i guściki są na nieco dalszym planie, choć ważne. Aleksadrossa pamiętaj za to o włoskach w uszach, żeby zanadto ich nie zapuścić. Ja zrobiłam to u Edzi i wczoraj po dłuższej przerwie oczyściłam uszy z włosa- mój kochany pies oczywiście poddał się "zabiegowi", ale lepiej częściej ( 1x w miesiącu ?) i po trochu wyrywać. Na szczęście apricoty mają słaby włos w uszkach.
dnia Wto 10:02, 04 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
gwellines napisał
z kolei Iwonka zdaje sie nie lubic kundelkow,stawiajac je w nizszej pozycji niz pudle. sprawa mocno dyskusyjna. posiadanie Audi RS5 nie znaczy ze bezpiecznie dojedziemy do domu,totez wydaje mi sie ze nieco pokory uczyni cuda w naszych krotkich zywotach.
Ja kocham wszystkie pieski pudelki i także i kundelki . Też mam w domu jednego kundla bez rodowodowego z tzw . pseudo hodowli pudla brązowego GRACJĘ i nie strzyżę go jak Ty ostrzygłaś swego . Tylko na krótkiego Federałka . To jest dobra fryzura dla nich . W tym znaczeniu to napisałam A pudelki mają faktycznie piękny i dobry charakter i są kochane i bardzo są mądre
dnia Wto 10:53, 04 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
aj,aj,Iwonko,Cawir sie smiertelnie obrazi jak przeczyta ze Lola to TEZ KUNDELEK,badz,bron Boze,pudel z pseudohodowli. ciesze sie jednakze ze kochasz tez kundelki bo Twoja dyrektywna wypowiedz sugerowala cos calkowicie odmiennego. a jak tniemy nasze psy to odzwierciedlenie naszego gustu,nie gustu innych i niechze tak zostanie:) pozdrawiam
aj,aj,Iwonko,Cawir sie smiertelnie obrazi jak przeczyta ze Lola to TEZ KUNDELEK,badz,bron Boze,pudel z pseudohodowli. ciesze sie jednakze ze kochasz tez kundelki bo Twoja dyrektywna wypowiedz sugerowala cos calkowicie odmiennego. a jak tniemy nasze psy to odzwierciedlenie naszego gustu,nie gustu innych i niechze tak zostanie:) pozdrawiam
Jeżeli ma się obrazić to BARDZO PRZEPRASZAM
więcej nie będę komentowała ,ani się wtrącała
Pozdrawia Iwona
Ola wrzuć parę zdjęć odrastającego chico, na pewno jest śliczny!!!
Chico jest śliczny a najbardziej mnie zauroczyła jego madrość widać z daleka że macie wspanily kontakt Czekam na nowe sztuczki
A właśnie, co z Chico planujesz robić? ;> Agility, obi, frisbee, coś innego? ;> Póki co super sztuczkuje, ma potencjał
Może byś przyjechała do Wawy 15 i pokazała kilka sztuczek, bo nam brakuje takiego pieska
(..) wierze,ze Pianistka zna "wyczesane puppy clip lezace na balkonie w sloncu",gdyz kazdy z nas zna egzystencje cieplolubnych i zimnolubnych psiakow,nic odkrywczego. nie kazdy pies jest kopia swojej matki:) (...).
Gwellines, tylko że mi chodzi mi o regułę tyczącą się tego samego psa, ścięta swego czasu na b.krótko Gemma chowała się po kątach w upały podczas gdy jej córka w puppy miała się bdb, ale jak Gemmę zostawiłam na następny rok w dłuższej fryzurze na lato to syndrom zamęczonego psa zniknął. Tą samą próbę zrobiłam z Valinor, 1 rok chodziła w krótkim federale przez lato - był to chyba jej najcięższy rok (pomijam ostatni rok jej życia ale to ina historia) w dni upalne. 2 minuty spaceru w słońcu i pies ewidentnie miał dosyć. Z resztą sobie eksperymenty odpuściłam Nawet teraz Queenie weteranka chodzi w federale ale ma 2-4 cm ochrony (Queeni ma jeszcze dość gęstą szatę jak na 13 rok)
Dlatego gdzieś tu napisałam - długość nalezy dopasować do uwarunkowań i rodzaju szaty. Jednego psa który ma od pokoleń genetycznie uwarunkowanie do długiej szaty załatwimy ścinając go na 3 cm, drugi o gęstej i innej szacie może mieć 2 cm i to go już chroni.
Widocznie nie dla każdego jest to jasne- pudla nie brałam ze względu na wygląd tylko na charakter. Wygląd jest dla mnie sprawą drugoplanową. Zależało mi na psie chętnym do pracy itp.
Z młodym planuje agility, może trochę pobawimy się we frisbee (młody mi czasami za zabawkę flipy robi :O oczywiście to ograniczam bo Chico jeszcze rośnie i nie chce żeby mu się jakaś krzywda stała).
dnia Sob 17:38, 15 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Chico Karmazynowy Błękit 5,5 miesiąca
Fajny psiak! I życzę powodzenia. Co do fryzur to ja akurat lubię czuprynki i lekko dłuży włos ale nigdy bym swoich nie ostrzygła np. na lwa. Podoba mi się puppy clip i w takiej fryzurze wsytawiałam swoją sukę ale był to krótki puppy clip i jak tylko zrobiłam jej trzy wystawy a tym samym ChPL to ją ściełam na federałka Potem była też w fryzurze na szynszylę i też mi się to bardzo podobało - a dość krótkie (np. łyse uszy i ogon) i wygodne. I powiem, że zabiegi pielęgnacyjne przy długiej szacie nie należały do ulubionych czynności mojej suki - jak brałam szczotkę to lądowała na kolanach mojego męża z wyrazem pyska "ratuj mnie". A co do tych cierpień krótko obciętych psów w stosunku do tych w fryzurach wystawowych to jakoś nie mogę się zgodzić i żałuję że nie miałam kamery jak byłam kiedyś na wystawie warszawskiej na WAT, gdzie były równolegle organizowane zawody agiity. Żar lał się z nieba, ledwo dało się wytrzymać. Pudle wystawowe pod namiotami, leżały na stołach i ledwo żyły, na ringu szły noga za nogą. A obok, krotko obcięte agilitowe biegały torki w pełnym słońcu i wyglądały na mniej zmęczone niż te zasłaniane przed słońcem wystawowe. A co do mojej suki to widzę w lecie, że zdecydowanie lepiej czuje się w krótkiej niż długiej fryzurze. I dla mnie też pudel to nie jego wygląd (choć lubię widzieć pudla w pudlu ) i uwielbiam tak samo łyse pudle, te ostrzyżone niewprawną ręką, jak i te ostrzyżone fachowo na lwa:). Także dołączam w tym względzie do gwellines, dog_master, Rudiego i Eli i pewnie jeszcze wielu innych
o,jak fajnie Aleksandrossa ze zamiescilas post,juz sie zastanawialam czy u Was wszystko O.K. widze ze Chico K-B odrasta i ze ma sie dobrze. zagladaj czesciej na forum i zamieszczaj wiecej zdjec,jest nas legion ktorzy sa ciekawi! pozdrawiam
Zdecydowanie pudel bez nadmiaru włosa ma się lepiej pod każdym względem, a wymyślne fryzury wystawowe są po to tylko żeby zaspokoić ludzką próżność i pudlowi przykopać. Nie sądzę, żeby znalazł się na świecie choć jeden pudliszon, który przedkłada suszenie i strzyżenie nad bieganie i sport, jeśli w ogóle miał okazję poznać, że jest coś takiego jak sport. Ja jestem przeciwna tej galerii próżności, fryzury wystawowe powinny być takie, żeby podkreślić piękno anatomii psa, a nie tuszować niedociągnięcia natury. A są takie, że właściwie psa wystawowego ze sportu eliminują- i to dopiero jest głupie !!!! Ja trenuję z Edzią 4Xtyg. Nie są to długie treningi , ale zawsze, i pogoda też różna się zdarza i błoto i deszczyk i różnie. Czasami Edzia biega w pelerynce. Na jednym placu goła ziemia bez trawy- całkiem nie pudlowo. Ale nie wyobrażam sobie tygodnia bez tych treningów, mimo wszystko, jeszcze żadnego nie odpuściłyśmy ze względu na niepudlową pogodę. I jeśli już miałabym z czegoś rezygnować , to na pewno nie ze sportu, a co najwyżej z nadmiaru włosa. Pudel w sporcie to jest to i myślę, że w naszych hodowlach więcej jest wbrew pozorom pudli do sportu, niż tych nieskazitelnie wystawowych. Aleksandrossa czekam na Wasze sportowe wyczyny, z niecierpliwością !!! Czy treningi agilitowe już zaczęliście?
dnia Wto 15:43, 16 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Tak tylko kilka słów wtrącę - nie zauważyłam, żeby mojemu przeszkadzał nadmiar włosa w lecie - natomiast wyraźnie problemem jest golenie tyłeczka w lecie - pies dużo szybciej się przegrzewa. Dlatego(min.) wracamy do puppy clipa.
ja tylko powiem, ze Florce wlos nie przeszkadza w szalenstwie w 30 stopniach.... to chyba kwestia psa, a nie wlosa u psa!
Oczywiście kwestia psa, tyle, że jeśli są zajęcia na placu bez jednego drzewa, bez odrobiny cienia, to jestem przekonana, że każdy pudel zwolni znacznie tempo w upale. Inaczej jest kiedy można przebiec w cieniu i na przemian po słońcu. W żywym skwarze nie chce się po prostu, tak samo jak człowiekowi. Ale że sport wciąga, to na takie drobne niedogodności staram się nie zwracać uwagi. Jednak coraz częściej myślę o krótszym włosie u Edzi, takim króciutkim puppy w wydaniu sportowym.
dnia Wto 20:59, 16 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
WOW, super młody rośnie Coraz bardziej dorośle wygląda
Ania, Ela - super wypowiedzi! Ela, jak super, że się wciągnęłaś, chyba już na maxa! Naprawdę bosko się to czyta
Zastanawia mnie tylko fakt, że jednak obie pomijacie krótkiego federała Da się biegać i mieć "normalnego sportowego" psa, da się. A ciekawi mnie, czemu wybieracie męczenie się (przez krótki czas, ale jednak ) z długim włosem, a nie korzystacie z federalnej opcji? Tak z ciekawości i trochę nie w temacie Preferencje co do wyglądu po prostu? Czyli taka, a nie inna sylwetka, taki, a nie inny wygląd? Czy też on wymaga także dużego dbania? (ja tak dbam minimalnie, przed treningiem przejadę szczotką, przed wystawą wypiorę, dam uciąć i przejadę szczotką i pudel naprawdę ładnie daje radę jednak )
dnia Śro 0:23, 17 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Nie wiem, jak Eli ale mnie sie dużaki średnio podobają w federale
Ja po prostu nie umiem zrobić federała- to po pierwsze ( mój puppy zresztą tez dalszy niz bliższy doskonałości ) po drugie czapeczkę i tak zmodyfikowałabym- bo nie jestem jej fanką ( przynajmniej Edki sobie nie wyobrażam w czapeczce , bo u innych czapeczka podobnie jak lew mi nie przeszkadza, ale też nie zachwyca )
A po trzecie, mój Darek- ten co nie chciał pudla - nakrzyczałby na mnie jakbym Edzi drastycznie fryz zmieniła, dla niego im dłużej i puchaciej -tym lepiej, a jako przykładna żona męża słuchać się przecież muszę (w kwestii pudla przynajmniej hihi).
A co do agility, to masz rację - wpadłam po uszy. Jesli chodzi o OBi to bawimy sie tym w chwilach wolnych od zajęc i lenistwa, ale ponieważ nie wychodzi nam tak jak powinno, to jestem ostrożna, żeby za wiele nie mieć potem do odkręcania. podstawowy problem to to, że Edzia przy dostawianiu jest w niewłaściwej pozycji tzn jej nogi przednie są na wys. moich stóp, co powoduje, że łopatka w żaden sposób nie ląduje w linii moich kolan. Panna jest zawsze za bardzo z przodu i co z tego, że nagradzam we właściwej pozycji ( czyli po korekcie). następnym razem i tak jest za bardzo z przodu ( przed podstawką). jest za bardzo podekscytowana bo ćwiczymy na ogół wieczorem i jak nie nagradzam jej w przypadku pozycji za bardzo z przodu, to wścieka się i proponuje mi wszystkie sztuczki po kolei bo nie wie o co mi chodzi. Więc wychodząc z założenia , że zamiast robić źle lepiej nie robić wcale, ograniczam te ćwiczenia do minimum. Proszę o jakieś skuteczne sposoby, żeby nad tym wyprzedzaniem w dostawianiu zapanować, zanim coś skiepścimy nieodwracalnie
Pozdrawiamy bystrego Chico
Zrobił się u Chico watek sportowo - fryzurowy. Aleksandrossa pogoń nas !
dnia Śro 9:36, 17 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
No spoko, tak z ciekawości pytałam Też mam zamiar bardziej to futro ściąć i też dostosowuję minimalne szczegóły pod swój gust
A co do podstawki to tak co mi przychodzi do głowy, może jest ona za duża? Dla pudla mini miałam podstawkę najpierw dużą, potem zmniejszyłam na 5-10cm i na takiej sobie chodziliśmy dookoła. Potem podstawka przyszła przy pięcie/bucie - tu na odpowiedniej wysokości, by jak się obkręca to ładnie dostawił na odpowiedniej wysokości, ale potem i tak była za duża, więc skończyliśmy na podstawce o wymiarach paznokcia i dopiero na takim rozmiarze robiliśmy większość dostawiania przy nodze.
Ona kuma, że ma stanąć łapami na podstawce? Czy może ma możliwość lawirowania na podstawce, bo jest zbyt duża? Wrzuć jakiś filmik, wspólnie dojdziemy, gdzie jest problem
Ale super, że nie nagradzasz błędnych wykonań
Przyznam,że lubię puppy clipa po prostu i wydaje mi się, że moje suka wyglądała w nim efektowniej niż w federale ale jakby mi ktoś zrobił naprawdę ładnego federałka to też nie mam nic przeciwko Ona miała już różne fryzy - jak znajdę zdjęcia to mogę wrzucić. Teraz rudą zrobiłam na coś pośredniego No i bura - co do golenia na zero to jasna spraw, że pies się może poparzyć w upał a odmrozić w zimie ale jak się ścina na jakieś 2 cm to już to nie grozi. Krótki fryz w sporcie jest jeszcze o tyle dobry, że możesz psa wrzucić do wody żeby się nie przegrzewał - u nas często stosowane na treningach że się wystawia wanienki do moczenia psa - w fryzie wystawowym sobie nie wyobrażam Ja osobiście nie korzystam bo moja wody nie lubi i ja po prostu w pełnym słońcu nie trenuję. No i bez wątpienia ścinanie na krótko to też dla wygody właściciela - i myślę, że jednak z pożytkiem dla niektórych psów bo sobie nie wyobrażam żeby niektórzy spędzali tyle czasu na pracy przy włosie skoro nawet kąpią psa raz do roku - taki pies byłby jednym wielkim filce. I oczywiście macie rację - kwestia termoregulacji jest bardzo osobnicza - tak jak i u ludzi - jest 20 stopni i jednemu jeszcze zimno a drugiemu już gorąco!
Ona kuma, że ma stanąć łapami na podstawce? Czy może ma możliwość lawirowania na podstawce, bo jest zbyt duża?
Edzia staje tak, że aż głowę zawija w moją stronę. podstawka nie jest duża i edzia staje na niej, ale potem zaczyna sie dreptanie i dostawianie i podstawka już nie jest dla niej ważna . Gapi sie na mnie w wytrzeszczu "o co Ci chodzi, przeciez sie kleję, przeciez dotykam" to że łapy sa juz za podstawka i za bardzo z przodu to juz dla niej nie wazne. Jak nie nagradzam, to zaczyna przestawiac sie i dreptać i stawać przede mna bokiem i ogólnie zaczyna sie haos. Propozycji mam wtedy tak wiele, że zanim zdążę sie zdecydowac juz jest kolejna. Śmieszna ta moja suka, jakby mówiła, jak ci się nie podoba to zrobie tak i tak i może jeszcze tak... Spróbuję z wyższą podstawką, żeby czuła podwyższenie, bo ta z którą ćwiczymy jest prawie płaska i może w tym tkwi problem.
Ela może wróć do podstaw - naucz ja od początku podstawki (czy też po prostu sobie to przypomnijcie) to może załapie?? Igoru rzeczywiście też się za bardzo do przodu ustawiał, ale Hania mnie oświeciła, że to dlatego, że smakołykowej saszetki nie mam z tyłu a po prawej na kieszeni. Ale już się poprawiliśmy i pies ustawia się ładnie, dla mnie przynajmniej. Tzn łapy przednie mam tak na wysokości 1/3 mojego buta licząc od czubka. Nawet se narysowałam linie na bucie Na razie u nas to nie jest kryterium - ważne że sie ustawia i dostawia. Na dokładność przyjdzie czas później.
Szczerze mówiąc to my u podstaw jesteśmy, więc nie mamy do czego wracać. Po prostu muszę zmienić podstawkę i spróbować raz jeszcze. Fajniejsze od tego jest frisbee i na obi czasu brakuje, a jak z doskoku coś robię, to nie jestem zadowolona. Dzisiaj na 10 rzutów wreszcie 10 złapanych w sporej całkiem odległości. Ale to kręci. Choć pudel w tym sporcie nie ma wielkich szans z borderami, ale rekreacyjnie zabawa jest suuuper.
dnia Śro 23:17, 17 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Noo border to nie jest, inaczej się uczy, ale w agility małe mają spokojnie szanse i są super, duże mają inną budowę i im jest trudniej... Właśnie, Chico już coś zaczyna? Chociaż on jeszcze ma czas, to różne podejścia są
A w obi pokażemy, że bordery mogą się bać, prawda?
Oo, frisbee, super! U mnie trochę era frisbee minęła i z tym psem trochę się boję... On skacze pod niebo, źle wyrzucę dysk, pies wyskoczy, źle upadnie... Ale może kiedyś, bo talerze uwielbia
Ja osobiście bym się bała z dużakiem do frisbee, to jednak mocno kontuzyjne chyba dla dużego psa...
Kupiłam takie suuuper talerze, niezniszczalne, leciutkie, miłe w dotyku. Edzia lata jak głupia, tylko ja musze uważac jak rzucam. Staram się b. dokładnie, żeby sie nie zniechęciła, jak talerz w kosmos poleci. A zdolności w tym kierunku mam nieograniczone. ciągle na treningach przez siatke po piłki musze skakać tak celnie wyrzucam, albo w zarośla Edzie posyłam, zeby przyniosła, jak w druga strone wyrzucę- ot taka dysfunkcja
Najważniejsze to dużo, dużo uczyć się rzucać samemu, bez psa. Mi takie samotne treningi rzucania baaardzo pomogły. Pies ma o wiele lepszą łapalność, chętniej biegnie i wyskakuje po dysk, bo wie, że ma szansę go złapać.
A frisbee z dużymi pudliszonami - czemu nie? Skoro po frisbee skaczą boksery, owczarki niemieckie! to pudelsony też powinny dawać radę . Wiadomo, że frisbee jest kontuzyjne, ale to jak większość takich żywszych sportów i trzeba się z tym liczyć, no i przede wszystkim przygotować siebie i psa, żeby tych kontuzji uniknąć w miarę możliwości. Tak naprawdę pies może sobie zrobić krzywdę nawet na zwykłym spacerze, jak niechcący źle rzucimy mu piłkę, pies niefortunnie wpadnie w jakiś dołek, czy coś, a wiadomo, że nie będziemy żyć pod jakimś kloszem. Co nie zmienia faktu, że uprawiając jakiś sport bardziej narażamy się na jakieś urazy.
Illusion,w zupelnosci sie z Toba zgadzam. nie powinnismy odmowic psu przyjemnosci tylko dlatego ze moze(ale nie musi) zrobic sobie krzywde. Lola coraz chetniej lapie frisbee choc stanowczo woli pilke do nogi a nabawila sie kontuzji przy zderzeniu w zabawie z Inka. z kolei ta,jak na bordera przystalo,rzuca sie za frisbee jakby od tego zalezalo jej zycie,tysiac razy niebezpiecznie updala a nieomal nie starcila oka przy zabawie patykiem. niebezpieczenstwo czai sie wszedzie,nawet tam gdzie wcale sie go nie spodziewamy. uwolnijmy nasze psy spod kloszy! ryzyko jest elementem gry.
Moja najstarsza suka zerwała więzadło i to wcale nie na treningu agiity tylko na spacerze w wakacje - niefortunnie zeskoczyła i nieszczęście gotowe
A przygotowanie psa to ważna sprawa - może wrzucę linka do materiałów jak powinna wyglądać rozgrzewka? Gdzieś w dział sportowy może.
DZiewczyny, może przenieśmy te dyskusje GDZIEŚ, bo właściciel galerii nas pogoni, albo przez grzeczność jego pani tego nie robi, ale niepokoi mnie fakt, że się nie odzywa jak powiecie gdzie i jak, to ja przeniosę
DZiewczyny, może przenieśmy te dyskusje GDZIEŚ, bo właściciel galerii nas pogoni, albo przez grzeczność jego pani tego nie robi, ale niepokoi mnie fakt, że się nie odzywa jak powiecie gdzie i jak, to ja przeniosę
po prostu założyć Nowy Temat tam gdzie są choroby albo pielęgnacja i wszystko przenieść
dnia Czw 14:39, 18 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
A czemu choroby? My tu od fryzur do sportu przeszłyśmy więc ciężko to umiejscowić. Nie wiem, może do plotek po prostu?
Spokojnie, jestem, poczytuje wszystko tylko jakoś nie mogłam znaleźć chwili żeby coś napisać Z Chico pomału zaczynamy się bawić frisbee, młodemu chyba się to podoba bo szaleje na widok talerzyka Z agility póki co nic nie ruszamy, zaczniemy pewnie dopiero na wiosnę coś robić bo teraz nawet nie mamy gdzie i w sumie mamy jeszcze czas Jedynie czasami sobie w pokoju tunel rozstawiam to młody sobie trochę się w nim pobawi Ostatnio w ogóle mam mało czasu na pracę z nim, pierwsza klasa liceum, multum nauki. Staram się za to odbić w weekendy, w tygodniu oczywiście się bawimy itp.ale ze sztuczkami mamy zastój...
Żeby nie było tak nudno, 2 fotki Przepraszam z góry za jakość...
Ponieważ dziś miałam chwilkę wrzucam cosik jesiennego
Moje dzieciątko <3
zdjęcia superowei na konkursik mozesz je wrzucić http://imageshack.us/a/img266/9499/dsc0397h.jpg najpiękniejsze!!!!
Piękne zdjęcia. Mnie najbardziej podoba się z trawą w pyszczku. (to spojrzenie!)
Biedny, skrzywdzony piesek :p
A co mu takiego zrobiłaś? Wygląda całkiem normalnie .
Trochę pysk opitoliłam, na żywo ciut gorzej wygląda Musimy kupić w końcu jakąś porządną maszynkę...
Trochę pysk opitoliłam, na żywo ciut gorzej wygląda Musimy kupić w końcu jakąś porządną maszynkę...
Ja strzyżenie pudla zawsze zaczynam od pyszczk, bo to podstawa. I lubię taki ogolony pyszczek. Jutro robię swojego, bo wygląda jak krokodyl.
Dzisiejszy filmik http://www.youtube.com/watch?v=MH4LubkNyYM&feature=youtu.be
WOW! super! fajny młody wariat
[quote="Aleksandrossa"]Biedny, skrzywdzony piesek :p
Fajny psiak:) Kwazar ma ogromne poczucie krzywdy kiedy musi umyć zęby. To jedyny zabieg pielęgnacyjny, którego szczerze nienawidzi
Kochany jest, taki wiecznie uśmiechnięty . Trzeba będzie ogarnąć jakiś zimowy spacerek .
Kochany jest, taki wiecznie uśmiechnięty . Trzeba będzie ogarnąć jakiś zimowy spacerek . O tak, spacerek by się przydał
Fajny psiak:) Kwazar ma ogromne poczucie krzywdy kiedy musi umyć zęby. To jedyny zabieg pielęgnacyjny, którego szczerze nienawidzi
A dla Edki czyszczenie zębów jest jedną z wielu przyjemności, bo kto nie lubi obgryzać kości
I przychodzimy z kolejną sztuczką dopiero pierwszy dzień, kilka minut nauki http://www.youtube.com/watch?v=R8gxWBpvCJU&feature=youtu.be
Fajnie, my też zaczynamy naukę, bo mnie denerwuje pies który mnie nie słucha na spacerach. W domu jest ok, ale na spacerach kot jest ważniejszy niż ja tzn nie mogę go odwołać, żeby nie ganiał kota.
Ale on już duży, chyba już jest średniaczkiem
Ale on już duży, chyba już jest średniaczkiem
Teraz wszystkie pudle przerastaja, nawet te duze
Aktualnie młody ma 38cm w kłębie i waży 6kg
Aktualnie młody ma 38cm w kłębie i waży 6kg
Goldi ma 39 i waży 7.6 do 7.8 czyli idealny średniak (chcę żeby jeszczemu z kilogram przybyło) Wydaje mi się ze Twój będzie taki jak mój albo większy. Czyli mamy następnego sredniaczka
O, a ile on teraz ma miesięcy?
Rozmiar idealnie mediumowy, jeszcze parę cm może urosnąć, pamiętaj Chico, rośniemy poniżej 43!
dnia Pon 23:41, 29 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Może jeszcze nie długo i następny będzie też średniakiem???
To zdjęcie jest wspaniałe
Trzeba na tej drodze ustawić znak uwaga na nisko przelatujące psy.
O, a ile on teraz ma miesięcy?
Rozmiar idealnie mediumowy, jeszcze parę cm może urosnąć, pamiętaj Chico, rośniemy poniżej 43!
1 luty 2 latka będziemy mieli skończone już nie rośniemy, tylko musimy troszkę się teraz rozrosnąć
Ooo, łatwo zapamiętać, bo mój o 2 miechy młodszy tylko. Chociaż myślałam, że on jest o wieeeele młodszy
Haha, lewitujący pudel rządzi!
Ooo, łatwo zapamiętać, bo mój o 2 miechy młodszy tylko. Chociaż myślałam, że on jest o wieeeele młodszy
Haha, lewitujący pudel rządzi!
Napisałam tak dla ułatwienia, bo urodził się 31 stycznia wieczorkiem, to nie chciało mi sie pisać, łatwiej napisać 1 luty, przeciez te kilka goddzinnie ma znaczenia
Zapomniałam o tym zdjęciu http://img805.imageshack.us/img805/2723/dsc0482b.jpg
Też bardzo ładne jest to zdjęcie , ładny jest ten piesek .
Super , nic mu nie przeszkadza, że szafka stuka.
Dziś Chico miał w sumie pierwszy raz kontakt ze śniegiem (tego październikowego nie liczę bo to były znikome ilości) i dlatego mam kilka zdjęć
Śnieg dodaje mi skrzyyyydeł
Zobacz jaki jestem słodki
I ostatnie z profilu, trochę włoski na uszkach podcieliśmy
Super tutaj wygląda
Smrodek po ,,małych" zmianach, później postaram się o zdjęcie całego
Oooo! Zapuszczasz mu futerko, robisz go na pudla? Słodziak
Oooo! Zapuszczasz mu futerko, robisz go na pudla? Słodziak Trochę zapuszczamy, chociaż z długości i tak był skracany Następnym razem jeszcze uszka dłuższe zostawimy i będzie miodzio
To zdjęcie jest wspaniałe
dnia Sob 19:02, 22 Gru 2012, w całości zmieniany 2 razy
Razem z potworkami życzymy wesołych świąt!
dnia Nie 20:41, 23 Gru 2012, w całości zmieniany 1 raz
Przychodzimy z kolejnym filmikiem http://www.youtube.com/watch?v=h9bq3N9kjdQ&feature=youtu.be
Rozkoszny "karmazynek"-kręciłebek Widzialabym Was w dyscyplinie-Taniec z psem
Żeby trochę odkurzyć naszą galerię przychodzimy z filmikiem Wczoraj wpadłam na genialny pomysł że nauczę młodego...kroku hiszpańskiego Póki co uczymy się podnoszenia łapek Dodam, że to dopiero pierwsza sesja więc jeszcze niedopracowane itp. Czeka nas trudne zadanie ale jeśli się uda to efekt będzie tego warty Dodatkowo nasza jeszcze ,,niepublikowana" sztuczka ze stopami Zapraszamy do obejrzenia http://www.youtube.com/watch?v=HNbmCCJez4I&feature=youtu.be
pięknie!!! chętnie obejrzę Was w MAM TALENT
Super, uśmiałam się, jaki on chetny do zabawy Jak bedę miała wolną sobote to chętnie dołączymy do Was na Pole M
Brawo!! Super sztuczki!! Jak uczyliście się tego podnoszenia łapek równo z nogami??
Kolejne 2 komendy opanowane wchodzenie na malutkie pudełko i ,,pakuj się" Będą chętni do obejrzenia filmiku ?
Co do podnoszenia łapek- najpierw nauczyłam młodego żeby podawał mi odpowiednie łapki, później na stojąco to robiłam i w momencie wyciągania ręki podnosiłam też nogę. Stopniowo zamiast rąk używałam samych nóg Dodatkowo bardzo ułatwiło nam pracę to, że młody wcześniej umiał podawać łapę na moją stopę
Kolejne 2 komendy opanowane wchodzenie na malutkie pudełko i ,,pakuj się" Będą chętni do obejrzenia filmiku ?
Co do podnoszenia łapek- najpierw nauczyłam młodego żeby podawał mi odpowiednie łapki, później na stojąco to robiłam i w momencie wyciągania ręki podnosiłam też nogę. Stopniowo zamiast rąk używałam samych nóg Dodatkowo bardzo ułatwiło nam pracę to, że młody wcześniej umiał podawać łapę na moją stopę
Czyli na różne łapki masz różne komendy??
Wstawiaj filmiki, wstawiaj!!
Jasne, że czekamy
W sumie to mamy jedną komende ,,łapka" ale w zależności którą rękę wyciągne tą łapkę podaje
Miał być filmik ale nie udało mi sie dostać na dłużej do komputera ale w najbliższym czasie postaram sie go wstawić
a Chicowe sztuczki na dzień dzisiejszy: * siad * leżeć * na miejsce * zostań * noga * daj łape * połóż (opiera obie łapy o moją rękę) * dziesiątka * otwórz * obrót * wejdź * pakuj sie * slalom * ósemka * stópki (staje między moimi nogami na moich stopach i tak idziemy) * przynieś * zostaw (póki co działa tylko na rzucanej piłeczce, czeka na komende zwalniającą)
no i chyba wsio, mam nadzieje że o niczym nie zapomniałam
To i tak dużo, ale pudel to pojętna bestia, jeszcze się dużo nauczy.
wreszcie udało się wrzucić http://www.youtube.com/watch?v=GtrnYmJmmro&feature=youtu.be
Rozumię,ze następnie nauczysz psiaka zamykać sie w walizce. Będzie ekstra cha, juz jest
dnia Wto 19:00, 22 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz
No słodko!! Pieknie zrobione Juz chcę więcej Może i ja jakies sztuczki zacznę uczyć białego Tylko dla niego musiałaby być jakaś mega wielka walizka
Teraz zaczynamy sie uczyć wchodzenia do zamkniętej walizki (czyt.najpierw musi ją sobie otworzyć).
A i dostaliśmy się na freexowy dzień treningowy! Jestem w szoku bo w uwagach napisaliśmy że póki co nic z agility nie umiemy ale może do czasu treningu coś się nauczymy i mimo to nas wzieli! Teraz tylko czekanie do marca
Teraz zaczynamy sie uczyć wchodzenia do zamkniętej walizki (czyt.najpierw musi ją sobie otworzyć).
A i dostaliśmy się na freexowy dzień treningowy! Jestem w szoku bo w uwagach napisaliśmy że póki co nic z agility nie umiemy ale może do czasu treningu coś się nauczymy i mimo to nas wzieli! Teraz tylko czekanie do marca
Super!! My już w sobotę jedziemy na agilitowe semi z Olgą
Jestem pełna podziwu dla Waszych sztuczek i nie będę zdziwiona jak Chico wkrótce nie tylko otworzy sobie walizkę, ale jeszcze się w niej zamknie.
Z ostatnich sztuczek podoba mi się chodzenie na Twoich nogach, jak tego uczyłaś? To bardzo efektowne jest. Cudowny masz kontakt z Chico, w ogóle pracowite stworzonka jesteście. Czekam na następny filmik
Tylko patrzeć, jak go zobaczymy w samolocie jak odlatuje w tej walizce.
Kilka zdjęć z dzisiejszego spaceru Imageshack skopał jakość -,-
Kolejny sztuczkowy http://www.youtube.com/watch?v=bfNohFMiiNI&feature=youtu.be
walizka super!!!szalejecie Dzieciaki podziwiam zdolnosci treserskie !!! GRATULUJ Chyba dam Ci Goldisia na szkolenie
I znów będę męczyła Chicowymi filmikami ale musimy się pochwalić Młody nauczył się wskakiwania na stopy i na plecy http://www.youtube.com/watch?v=8O6kxyPM0QI&feature=youtu.be
stanowicie idealną parę, trudno wyobrazić sobie szczęśliwszego psa. Próbowałam wyobrazić sobie wskakująca na plecy Edzię, hihihihi, taki maluch daje znacznie więcej możliwości. Ta sztuczka wychodzi mi jedynie z moja kotą. Poproszę o instrukcję chodzenia na stopach bardzo mi się ta sztuczka podoba i sadzę, że Edzia mogłaby to ogarnąć
Powinnaś założyć szkołę psich sztuczek !!!! i uczyć, jak można bawić się z własnym psem i ile jest z tego radochy
stanowicie idealną parę, trudno wyobrazić sobie szczęśliwszego psa. Próbowałam wyobrazić sobie wskakująca na plecy Edzię, hihihihi, taki maluch daje znacznie więcej możliwości. Ta sztuczka wychodzi mi jedynie z moja kotą. Poproszę o instrukcję chodzenia na stopach bardzo mi się ta sztuczka podoba i sadzę, że Edzia mogłaby to ogarnąć
Powinnaś założyć szkołę psich sztuczek !!!! i uczyć, jak można bawić się z własnym psem i ile jest z tego radochy Dziękujemy baaardzo Jak uczyłam Chica? Na początku kazałam mu tylko wejść między stopy, gdy tylko położył łapkę na stopie- klik. Kilka razy poklikałam i młody już ładnie na stopach stawał. Później zaczęłam robić małe kroczki, ruszył się razem ze mną, bez zdejmowania łapek- klik, smaczki, nagrody, mizianko. Stopniowo zaczęłam robić więcej kroków i młody mam wrażenie że teraz uwielbia tą sztuczkę bo czasami sam się pcha między nogi jak stoje Co prawda zdarzają się momenty, że po jednym kroku młody schodzi ale już i tak świetnie mu idzie
Dodatkowo dziś Chico nauczył się wskakiwania na udo Aktualnie uczymy się zdechł pies
Prześliczny jest!
Chico już chyba przerósł Ginkę . Kiedy masz w planach znów odwiedzić stolicę? Żałuję, że nie mogłam teraz wpaść .
Niestety z dużym chodzenie na stopach nie wychodzi, bo po prostu nie da rady iść w takim rozkroku, pozycja dla psa również nie jest wygodna. Edzia szybko złapała, że na stopach trzeba stać, ale zrobienie z nią kroku w takim rozkroku to już marna sprawa. Poprzestać więc muszę na podziwianiu Waszego chodzenia i zadowolic sie tym co juz umiemy: turlaniem, pif-pafem, slalomem, proszeniem, głosem, piatką, łapką , zadkiem, daj buzi i nie pamiętam co tam jeszcze
Fajnie się bawicie A jak u Chico z socjalizacją,np. kontaktem z obcymi psami, ludźmi?
Chico już chyba przerósł Ginkę . Kiedy masz w planach znów odwiedzić stolicę? Żałuję, że nie mogłam teraz wpaść . Niestety z dużym chodzenie na stopach nie wychodzi, bo po prostu nie da rady iść w takim rozkroku, pozycja dla psa również nie jest wygodna. Edzia szybko złapała, że na stopach trzeba stać, ale zrobienie z nią kroku w takim rozkroku to już marna sprawa. Poprzestać więc muszę na podziwianiu Waszego chodzenia i zadowolic sie tym co juz umiemy: turlaniem, pif-pafem, slalomem, proszeniem, głosem, piatką, łapką , zadkiem, daj buzi i nie pamiętam co tam jeszcze Fajnie się bawicie A jak u Chico z socjalizacją,np. kontaktem z obcymi psami, ludźmi? Dla Chica każdy psiak to potencjalny towarzysz do zabawy, strasznie się cieszy jak tylko na horyzoncie zobaczy jakiegoś czworonoga Z ludźmi bywa ciut gorzej, jest trochę nieufny, w domu na gości na początku szczeka a za chwilę sam przychodzi się przywitać i zaraz przynosi zabawkę do rzucania Na spacerach w sumie jako tako nie zwraca na ludzi uwagi.
No już sporawy jest, ma 38cm w kłębie i waży ok.6kg
Łeee, to się razem nie pościgamy... eMeczka ;f
Hakuna matata
No już sporawy jest, ma 38cm w kłębie i waży ok.6kg . A Goldis 39 cm. i 8 kg czyli 1 cm. to 2 kg
dnia Śro 21:00, 13 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Oj niee, Tymek 32cm i 4kg.. Wtedy mój byłby ujemny
Ale boskie zdjęcie! Jaaaka radość!
dnia Śro 22:53, 13 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Oj niee, Tymek 32cm i 4kg.. Wtedy mój byłby ujemny
Ale boskie zdjęcie! Jaaaka radość!
Maniek, przy wzroście 32,5 ważył 4.05 w porywach 4,15. Chudy byl jak przysłowiowy pies Ostatnio utuczylam go kaszą jaglaną i kukurydzianą do wagi 4,50. Na wiosnę,ewentualny,manuelowy tłuszczyk zamierzamy zamienic na muskułki Zdjęcie super http://img706.imageshack.us/img706/8255/80134434.jpg
Pełnia pudlowego szczęścia osiągnięta
Jak pies z kotem
Super wyglądają na tym fiolecie
Lubią się z kotem? ;>
Błogie lenistwo
Trochę cicho się zrobiło a my z kolejnym filmikiem przychodzimy http://www.youtube.com/watch?v=0nSvd2aZN9Y&feature=youtu.be
Świetne
Aż się chce mieć małego pudla, jak się na Was patrzy :)Pomysłowość niesamowita, wykonanie zachwycające
Kurcze, zdolna PANI to i zdolny PUDEL
Dziękujemy za wszystkie komplementy, miło się je czyta
takie tam w nowej obróżce :p Młody masakrycznie zarośnięty, fryzjer się kłania. I od razu uprzedzam- niestety nie będzie typowej pudowej fryzurki... Ścinamy praktycznie na zero, uchole i ogon ciut dłuższe będą (praktycznie jak pierwszym razem z tym że uchole ciut inaczej). Niestety z mojej winy (przyznaje bez bicia) młody nienawidzi czesania, na łapkach ma już takie kołtunki że to bezsensu u groomera rozczesywać bo tylko bardziej się zrazi. Tniemy na krótko i wtedy od nowa zaczynam młodego uczyć spokojnego zachowania przy czesaniu, wtedy nie będzie miało co się kołtunić więc będziemy mieć czas na przyzwyczajenie. Wiem że powinnam to robić od początku i uwierzcie, staram się go czesać, przekonywać ale aktualnie kiedy jest pokołtuniony to nic to nie daje bo tylko młodego za to ciągam, on się denerwuje i ja też. Gdy już nie będziemy mieć problemów z czesaniem wracamy do pudlowej fryzurki bo zaczęła nam się podobać Także kiedy się zrobi ciut cieplej leci pod maszynkę
Heh, też mieliśmy z tym problem... Tymka łapy bolały w okresie wzrostu i skojarzył sobie to z czesaniem...! Mnie jak coś to ratuje to: http://fionka.pl/produkt-13638.html i http://www.krakvet.pl/trixie-grzebien-obrotowy-maly-2412-p-3209.html - oczywiście pewnie bardziej zaawansowani pudlarze polecą Ci może lepsze odpowiedniki, no ale u nas to działa. Ostatnio miesiąc nie czesałam i na spokojnie, bez bólu, wszystko poszło ładnie
Wszystko zależy od dobrze dobranego szamponu i odżywki. Jak sobie dobrze kosmetyki dobierzesz, to i kołtuny nie będą się robiły. Super się sprawdzają też kosmetyki naszego sponsora
Teraz to już zapas szamponów mamy więc z tym problemu nie będzie (Dog Show, Vivog, Pet Head). Musimy jeszcze zakupić jakąś odżywkę i coś ułatwiającego rozczesywanie
Młody w ad
Ad? Ładna obróżka!
activdog Dziękujemy
activdog Dziękujemy
Czyli obróżka dla aktywnych psów
Sory za jakość, robione telefonem. Na dniach wstawię jakieś normalne
Zapisuję się jako fanka Chico - dodam w tajemnicy że ostatecznie to chyba Wasze filmiki pozwoliły mi przekonać TŻta, że pudel to też normalny, fajny, żywy, bardzo chętny do szkolenia pies, a nie laleczka o owczej sierści
Gina też przechodziła etap czupryny (na uszach nie ma tak obfitego futra) i zostawionej kity, ciekawe czy/kiedy zrobisz Chico na "0" . http://www.youtube.com/watch?v=-TOBfuXDGks&feature=youtu.be
Za chwilę fotki
Jeszcze w wersji ,,long"
I po, mała różnica, nieprawdaż ?
Piękne zamykanie drzwi i ten obłęd w oczach
Na dworze jeszcze trochę zalatuje zimą więc trzeba sobie w domu wiosnę tworzyć
Kąpiel? No chyba żartujesz...
Dwa cielaczki
I po, mała różnica, nieprawdaż ?
Kto mu to zrobił???? Różnica kolosalna, ale czy na korzyść? Może na żywo lepiej wygląda, bo na zdjęciach tak jakby ze schronu wyszedł. Ale jeśli Tobie się podoba.... Ja tam wolę odrośniętego chłopaczka, tak za półtora miesiąca znów będę Was podziwiać
Pyszczek bardzo fajny ale tył !!! o zgrozo wyglada jak by wpadł pod kosiarke hihi mam nadzieje że to Twoja robita i dopiero sie uczysz trzymać maszynke Podziwiam wasz zapał i tak wielka prace super. Fryzrura hmmm na pupci ma dziure na dziurze
Super te drzwi zamyka...
(Mój Kubuś też tak robił... Ehh.)
A co do fryzury to o gustach się nie dyskutuje
Jeśli obcinałaś sama to spokojnie, nauczysz się, w końcu to jedyna droga! Ja tam nawet nie próbuje, niee, lepiej nie.
Pisałam już wyżej, że krótkie cięcie było nieuniknione przez tworzące się kołtunki. Sama wolę go w dłuższej fryzurze ale póki nie opanuje chicowej niechęci do czesania (a wręcz czasami agresji) to nie ma o niej mowy bo to tylko męczenie psa i siebie przy okazji. Teraz od razu bierzemy się za ,,odczulanie" na punkcie szczotki by na spokojnie odrastać i zrobić docelowo pudlową fryzurę. Strzyżony był u ,,fryzjera"- na początku miał być całościowo na 1cm cięty ale tam gdzie były największe kołtunki (łapki) nie dawało rady i trzeba było krócej. Pierwszy raz tam poszliśmy, fryzjerka dużego pola do popisu nie miała ale następnym razem i tak będziemy szli gdzie indziej, tam gdzie nam w grudniu zrobili ładną, pudlową fryzure.
To tyle w temacie mojego oszpeconego psa
Olu, nie wiem jaka technikę przy rozczesywaniu stosujesz, ale mam nadzieję, że nie na sucho czeszesz. jeśli zasosujesz dobry preparat, to psiakowi łatwiej znieść te "męki" Z preparatów ułatwiających rozczesywanie i wpływających na mniejsze kołtunienie i utrzymanie włosa w czystości świetne jest OMG plush puppy. Ja kupiłam koncentrat i rozcieńczam i mam już ponad pół toku, a jeszcze nawet do połowy butelki się nie zbliżam, czyli jest to bardzo wydajne. Może zainwestuj, żeby czesanie stało się normalną czynnością. Edzia wciąż nie lubi czesania łapek, ale cóż to nie moja wina, że jest pudlem http://img132.imageshack.us/img132/2489/dsc0753ee.jpg
Można się zapytać co to za rasa ??? bo na prawdę nie wiem
Pisałam już wyżej, że krótkie cięcie było nieuniknione przez tworzące się kołtunki.
To tyle w temacie mojego oszpeconego psa
Ponieważ ja miałam z białym wiele w temacie kołtunów, to może cos podpowiem Może spróbujcie się czesać jesli nie na mokro, i z jakims fajnym psikaczem, ale doskonale kołtuny się rozczesuja na czystym wykapanym psie, przy czesaniu. Czasami jak przychodza do mnie psy na "odgruzowywanie" to na dzień dobry myślę "będzie glaca na nic" a po kapieli i przewianiu psa okazuje się, że włos jest do uratowania. Suszenie rozwala kołtuny i odwiewa je od skóry a wtedy wiele mozna zdziałać wcale nie męcząc psa.
Ja używałam OMG z Plusha ale mam teraz cuś jeszcze lepsiejszego, może kiedyś będzie toto dostępne w Polsce...
A że niby oszpecony - włos nie ręka, odrasta
Skoro on nienawidzi szczotki, może masz za twardą? Może miękka pudlówka by lepiej działała?? Ja tak dopiero aż doggymana kupiłam, to tez miała przeboje z białym... A może spróbuj przyuczyć go do szczotki ludzkiej z włosia dzika?? One miękkie są i super też czeszą... Jak do top knota innej nie używam... Trzymam kciuki za szczotkowe przyzwyczajanie pundla
dnia Sob 17:18, 30 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
To tyle w temacie mojego oszpeconego psa
Za dwa miesiące przyjedzcie do nas . Wszystko Co pokażę i wytłumacze
Można się zapytać co to za rasa ??? bo na prawdę nie wiem
nie bądżmy zlośliwi Ale faktycznie,fryzjer sie nie popisał
Dobrze, ze Edzi nie widziałyście, tu dopiero "fryzjer" się nie popisał. Wystawy przez najbliższe pół roku mamy z głowy- dosłownie, bo głowę postanowiłam skrócić mocniej, wkurzyła mnie ta przydługa kita wchodząca ciągle w oczy. Przecież to przede wszystkim pies, coraz bardziej mnie to wszystko złości. A potem na wystawie konkuruje się z toną lakieru do włosów również. Tak więc głowa skrócona, niestety dość nieudolnie.
Ela, ja tak tez kiedyś za "dobrą" radą pewnej "życzliwej" osoby skróciłam szczególnie pierwszą kitkę i... tez sie płakać chciało! Dzięki Bogu włos odrósł szybciej niż myślałam, choć nadal widać sporą różnicę w długości! Poza tym ja myślę, że jak masz krótkie to co na górze to nie masz po co używac lakieru, bo samo stoi! Jak patrzę na niektóre fryziki to właśnie tak sa psy ostrzyzone, że na samej górze krócej a co bardziej do tyłu głowy to dłużej i tak jedno na drugim sie opiera!